12 stycznia 2013

Jak skutecznie zmarnować pieniądze?! - Czyli o kosmetykach, których nie potrzebuję ...

Jakiś miesiąc temu postanowiłam zrobić porządek z moimi kosmetykami kolorowymi - powyciągałam je z kosmetyczek i szuflad i oczywiście rozłożyłam na podłodze ... A cała moja kolorowa kolekcja tak oto się prezentowała:
Ta ilość mnie przeraziła ... 3/4 z tych kosmetyków praktycznie w ogóle nie używam
Niestety mam to do siebie, że wchodząc do sklepu, nie myślę o tym, że taki kosmetyk już mam - po prostu podoba mi się więc go kupuję - ale czas na terapię szokową i odwyk! Jest 11 stycznia, a ja w tym miesiącu nie kupiłam żadnego kolorowego kosmetyku, więc jest +, jednak od czasu wykonania tego zdjęcia i tak przybyła mi paletka cieni z Wibo i kilka pojedynczych cieni, parę błyszczyków do ust ...

W każdym razie - kosmetyki podzieliłam na kilka grup:
Fluidy, pudry, korektory i róże
Jasnozielone kropki - używam często, czyli pudry i korektory
Ciemnozielone kropki - używam, jednak rzadko
Niebieskie kropki - praktycznie w ogóle nie używam
Czerwone kropki - te kosmetyki znalazły się w koszu, czyli aż 11 kosmetyków, z czego większość to fluidy, których obecnie nie lubię, no i moje 3 stare pudry, które zastąpiłam nowymi 

Tusze do rzęs
Dwa wyrzuciłam, bo całkowicie były zaschnięte - jeden to niebieski brokat, a drugi miał specyficzny turkusowy kolor - dlatego rzadko go używałam
Na zdjęciu nie ma jeszcze jednej mascary - w każdym razie z 8 tuszów, wystarczyłby mi 1 - Lash Architect 4D, a więc dosyć sporo bym zaoszczędziła ...

Szminki, błyszczyki, balsamy do ust
To był istny pogrom - aż 20 wyrzuconych rzeczy - większość błyszczyków była już na wykończeniu a szminki po prostu miałam od tak dawna, że wolę ich nie używać ...

Moje eyelinery - bez kreski na oku mój makijaż jest nijaki, jednak wystarczyłby mi 1 czarny eyeliner, a nie aż tyle - dlatego 3 staruszki wylądowały w koszu :(

Kredki do oczu, brwi, powiek i ust
Bez tego żyć na pewno mogę, czasami wykorzystuję je zamiast eyelinera - tutaj do kosza powędrowały tylko 4 kredki

Cienie do powiek
Kolekcja całkiem spora - kolorki jakoś bardzo mocne nie są, bo lubię wszystko, co naturalnie wygląda - jednak i tak z 4. cieni musiałam się pożegnać :)

Wyrzucenie 44 kosmetyków było dla mnie pewnego rodzaju terapią, która uświadomiła mi, ile rzeczy się u mnie marnuje, bo kupuję je od tak - stąd moje postanowienie noworoczne! Chciałam tym postem również was zmotywować trochę do zastanowienia się, ile macie rzeczy, które kupiłyście, bo były ładne, jednak leżą teraz w kącie, nieużywane - i ustawiają się w kolejce do kosza ...

6 komentarzy:

  1. Zazdroszczę ci tylu kosmetyków! Też kupuję dużo niepotrzebnych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam pełno rzeczy, których nie używam - np. ciuchy lub jakieś bibeloty, które kupiłam, bo mi się podobały...
    W wakacje, jak co roku, będę robić porządki i z pewnością kilka rzeczy oddam młodszym (jakieś zabawki, bibeloty) a jakąś część wyrzucę - no bo idę do gimnazjum :)
    Ale kosmetyków to ty masz bardzo dużo, wow :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam się, że Twoja kolekcja mnie trochę przeraziła :P Ja mam podobnie z ciuchami lub rzeczami na półkę, jestem sentymentalna i nie mam serca wyrzucić :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jezu, chciałabym mieć tyle kosmetyków O.O ja mam tylko 4 kolorowe cienie do powiek w jednym, 1 jasny różowy cień i dwa błyszczyki. Szkoda, że nie dodałaś zdjęcia ile Ci zostało. I mogłaś z tymi rzeczami, które da się używać, zrobić losowanie :3
    sarastar666

    OdpowiedzUsuń